PO jako zwykła partia
„Uważam, że PO - przestając być ugrupowaniem ideologicznym – jako pierwsza w Polsce po 1989 roku stała się typową, zwykłą partią” – stwierdza Tomasz Wołek. „Bowiem niemal wszystkie partie w Polsce odrodzonej miały silny rys doktrynalny, z wyrazistym – albo wręcz dominującym – zabarwieniem ideologicznym. Przesądzał o tym, po pierwsze, dogmatyczny, wyniesiony z dawnej opozycji charakter niektórych ugrupowań; po wtóre, chęć odróżnienia się – często sztucznie – od konkurencji”.
Tomasz Wołek wymienia jako przykłady Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, Konfederację Polski Niepodległej, Socjaldemokrację Rzeczpospolitej Polskiej i Sojusz Lewicy Demokratycznej, Ruch Obywatelski – Akcję Demokratyczną, Unię Polityki Realnej, Prawo i Sprawiedliwość, a nawet Akcję Wyborczą Solidarność.
„Oczywiście, każda partia próbuje przekonać potencjalnych wyborców do swego programu, zyskać ich poparcie. Jednakże formacje typu ideologicznego czynią to zazwyczaj bardzo autorytatywnie. Miękką perswazję zastępuje kategoryczny przekaz silnie nacechowany dydaktyzmem. Ugrupowaniom tego rodzaju nie wystarcza władza; one chcą jeszcze wychowywać obywateli, forsując jedynie słuszną wizję życia wspólnoty, własne kryteria dobra i zła, wzory zachowań, cały kodeks etyczny. Mają poczucie misji – chcą ludzi uszczęśliwić, same wszelako wiedząc najlepiej, na czym owo szczęście ma polegać i kto na nie zasłużył” – tłumaczy Wołek różnicę pomiędzy partią ideologiczną a zwykłą. „Zwykłe partie polityczne nie chcą uszczęśliwiać ludzi na siłę, nie wymyślają autorskich kanonów moralnych, gdyż te zostały ustanowione już dawno temu. Próbują przekonywać do swoich racji, lecz pozostawiają swobodę wyboru. Politykę pojmują, po pierwsze, jako zbiorowe działanie na rzecz dobra wspólnego, drogą żmudnych kompromisów i ucierania opinii; po wtóre, jako sztukę robienia tego, co w konkretnych warunkach możliwe”.
Źródło: Tomasz Wołek, PO: pierwsza zwykła partia, Wyborcza.pl, 30 sierpnia 2010.
28 marca 2011 ze zmianami 30 marca 2011
