Agora i cyberdyktatura
"Nie wiemy, co dalej będzie się działo z Internetem: czy jego rozwój zmierza w kierunku rynku, publicznej agory czy może raczej cyberdyktatury" – zastanawia się profesor Kazimierz Krzysztofek z Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej w Warszawie.
"Wiele wskazuje na to, że społeczeństwo obywatelskie w Internecie jest naciskane z obu stron jednocześnie: przez rządy i biznes. Te pierwsze długo nie interesowały się Internetem jako przestrzenią, w której znajduje ujście rosnąca część energii obywatelskiej. Demokratyczne nie widziały takiej potrzeby, totalitarne zaś, które by tego chciały, nie dysponowały takimi możliwościami. Dzisiaj się to zmieniło”. Krzysztofek zastanawia się też, czy "...cyberdyktatury są niemożliwe, bo media elektroniczne decentralizują każdy system".
Źródło: Kazimierz Krzysztofek, Czyj będzie Internet, Computerworld, 27 maja 2002.
27 maja 2002
