Reprezentacja opozycji
„Co z reprezentowaniem wszystkich przekonań politycznych w życiu publicznym, kiedy jedna partia może stać się monowładcą? Kontrolować oba pałace, bank centralny i najważniejsze instytucje w państwie” – pyta Tomasz Wróblewski.
I proponuje, by: „Zamiast oszukiwać się, że spory znikną, zastanowić się, jak w tej skomplikowanej sytuacji zapewnić opozycji reprezentację. Komu powierzyć dziś Instytut Pamięci Narodowej, komu urząd Rzecznika Praw Obywatelskich? Czy nie poczekać z obsadą szefa NBP na ostateczny wybór prezydenta?”
Symptomatyczne jest właśnie wspominanie o reprezentacji opozycji i IPN blisko siebie. Jakoś rząd PiS o tym nie pomyślał, by szefem IPN miał być ktoś z SLD...
Źródło: Tomasz Wróblewski, Zjednoczeni w smutku zostaniemy różni, Dziennik Gazeta Prawna, 12 kwietnia 2010.
12 kwietnia 2010 ze zmianami 17 kwietnia 2010
