Nowości
Interesujące wypowiedzi, notatki i szkice...
Mniej pieniędzy i mniej narzędzi
"...pewne rzeczy musimy mówić głośno. Platforma zabrała partiom subwencje budżetowe, nie mamy już prawa do spotów telewizyjnych. To oczywiste uderzenie w opozycję, która ma mniej możliwości dotarcia do wyborców niż rząd - mówi Adam Lipiński, wiceszef PiS.
Źródło: PAP, WBS, Gazeta Wyborcza, 28 lutego 2011.
Kaczyński bloguje
"Szef PiS rozpoczął właśnie prowadzenie bloga na platformie salon24.pl . Pierwszy wpis jaki zamieścił to jego własne wystąpienie z 31 stycznia tego roku. Mimo, że na blogu widnieje tylko jedna notka internauci wpisali już pod nią ponad 1400 komentarzy" - relacjonuje Darek Zalewski 20 lutego 2011 w RadiuTok FM.
Źródło: Darek Zalewski, Prezes PiS w ogniu krytyki za swojego bloga, Radio TOK FM, 20 lutego 2011.
Z wydrukiem do urzędu
“Choć urzędy są dobrze zinformatyzowane, to katalog spraw, jakie mieszkańcy mogą tam załatwić, nie ruszając się z domu, jest skromny. Zwykle to tylko możliwość znalezienia informacji i pobrania formularza. Potem z wypełnionym papierowym drukiem i tak trzeba się udać do urzędu i załatwiać sprawę tradycyjnie” – relacjonuje „Rzeczpospolita” raport MSWiA „Badanie wpływu informatyzacji na działanie urzędów administracji publicznej w Polsce w 2011 roku” z sierpnia 2011 roku.
Źródło: Grażyna Zawadka i Agnieszka Niewińska, Urzędy w dziurawej sieci, Rzeczpospolita, 26 października 2011.
Rosjanie atakują
„Wojna rosyjsko-gruzińska była pierwszym konfliktem, w którym na szerszą skalę zaatakowano cyberataki. Rosjanie blokowali gruzińskie serwisy informacyjne i strony rządowe; w odwecie Gruzini zaatakowali portal agencji RIA Nowosti” – piszą Michał Gostkiewicz i Michał Potocki z Dziennika.w artykule o ataku na konto w Twitterze i profil w Facebooku osoby krytykującej działania Rosjan i separatystów abchaskich w Gruzji. „Rosyjscy hakerzy są znani ze swej aktywności. W przeszłości po kryzysach w relacjach z Moskwą ich ofiarą padły także estońskie i litewskie strony internetowe”.
Źródło: Michał Gostkiewicz i Michał Potocki, Cyberatak na Twittera zorganizowali Rosjanie?, Dziennik, 8 sierpnia 2009.
Walcząc przeciw PO
13 lipca 2011 roku Platforma Obywatelska założyła swoje konto w Google+, nowym serwisie społecznościowym stworzonym przez Google, znaną ze swoich usług wyszukiwawczych.
„Zgłosiłem już konto PO do usunięcia” – stwierdził bloger Paweł Rybicki (Rybitzky), znany krytyki Platformy Obywatelskiej.
W tym momencie konta mogli zakładać tylko pojedynczy ludzie, Google+ dopiero przygotowuje się do uruchomienia kont dla firm czy organizacji.
Źródło: Kid, Pierwsza polityczna potyczka w Google+, Wyborcza.pl, 13 lipca 2011.
Internet spolecznościowy
„Jesteśmy przecież ludźmi nowoczesnymi i doskonale wiemy, że Internet społecznościowy to w dzisiejszych czasach niezwykle ważne narzędzie uprawiania polityki. Pomaga budować – i zarazem ocieplać – wizerunek, zapewnia stały kontakt z elektoratem, pozwala poznawać nastroje i problemy wyborców” – pisze Piotr Bratkowski.
Źródło: Potr Bratkowski, Czemu nikt nie lubi polityków na Facebooku?, Newsweek, 30 czerwca 2011.
Profesjonalizacja komunikacji
„...uważam, że polskiej polityce przydałaby się profesjonalizacja komunikacji” – Katarzyna Przewuska, prezes agencji Euro RSCG Sensors.
Źródło; Przewuska: społecznościowe media najbardziej transparentne, wywiad z Katarzyną Przewuską, Wirtualnemedia.pl, 20 lipca 2011.
Nieobywatelski Internet
„Rozwój Internetu nie przynosi niczego naprawdę nowego w sferze budowy społeczeństwa obywatelskiego” – stwierdza Marek Hetmański. I dodaje:
„Warunkiem istnienia społeczeństwa obywatelskiego jest sprawna, zdecentralizowana i względnie niezależna od państwa komunikacja społeczna. Funkcję tę pełnią środki masowej komunikacji, takie jak radio, prasa i telewizja, które dają obywatelom nie tylko swobodny dostęp do informacji. Potrzebna jest również komunikacja w obrębie nieformalnych, obywatelskich grup i stowarzyszeń. Internet pod tym względem wydaje się najlepszym z dotychczasowych mediów komunikacyjnych. Ale czy wobec postępującej jego komercjalizacji i prób kontroli może on spełnić obywatelską funkcję? Czy społeczeństwo informacyjne - jeśli ono w ogóle powstanie – będzie społeczeństwem obywatelskim? Wydaje się, że szanse na to są nikłe”.
Źródło: Marek Hetmański, Internet nieobywatelski, Computerworld, 15 kwietnia 2002.
Chwyty propagandowe
„Napieralski wybiera chwyty propagandowe, bo uwierzył, że PR jest bardzo ważnym czynnikiem kreślenia wizerunku” – Józef Oleksy.
Krytyka PR i utożsamianie go z propagandą to jedno. A już ironiczne stwierdzenie o PR jako ważnym czynniku kreślenia wizerunku zapewni Oleksemu miejsce w podręcznikach marketingu politycznego.
Źródło: Paweł Sikora rozmawia z Józefem Oleksym, Oleksy: Napieralski uwierzył w PR, Wprost.pl, 9 marca 2011.
Historia uczy
„Historia uczy, że problemów tej miary co dzisiejsze zwykle nie udaje się pokonać. Przeszłość na zawsze zniknęła, a Stanom Zjednoczonym brakuje siły, która pozwoliłaby im ukształtować przyszłość dla siebie i świata.” – John Gray, brytyjski filozof i publicysta.
Źródło: John Gray, Hegemon na krawędzi upadku, Dziennik, 13 czerwca 2009.
Flagi na wsi
„Na wsi flag nie szyją. Jak je mają skądinąd, to i tak nie wywieszają. Chyba, że muszą. Bo niby po co wieszać? Ojczyzną się mało kto się przejmuje. Więcej – gotówką, pracą lub dziećmi” – pisze Magdalena Środa.
Źródło: Magdalena Środa, Dzień flagi, Konstytucji i takie tam…, Wirtualna Polska, 4 maja 2009.
Niepodległość
„Po co właściwie ta niepodległość? Było źle, jest źle i nie wiadomo jak będzie dalej. Dobrze, że przynajmniej pan prezydent kogoś odznaczył, niepodległością się ucieszył…” – pisze Magdalena Środa. „Zwykli ludzie do kościoła poszli, w telewizję popatrzyli i świętu stało się zadość”.
Źródło: Magdalena Środa, Dzień flagi, Konstytucji i takie tam…, Wirtualna Polska, 4 maja 2009.
Mity i kontrmity
„Nie ma już mitów i kontrmitów, które – w czasach komunizmu i solidarnościowego oporu – służyły do interpretowania zbiorowego doświadczenia. Nawet pamięć o tamtych latach jakby się wypaliła. Mgliste przypomnienie dawnego upokorzenia miesza się z równie mglistym wspomnieniem małej stabilizacji i młodości. I, w zależności od kontekstu, na moment wraca jedna lub druga klisza”.
Źródło: Jadwiga Staniszkis, Jak żyć bez historii?, Wirtualna Polska, 23 kwietnia 2009.
Chwała z IPN
„Otóż tak jak dzisiaj wielu historyków nie chwali się tym, że pracowało w zakładzie historii partii, tak nie przypuszczam, żeby w przyszłości wielu chwaliło się, że pracowało w IPN, to pozostanie raczej skazą w ich życiorysie” – stwierdza Adam Michnik.
Źródło: Piekło nas wyzwoli, Piotr Najsztub rozmawia z Adamem Michnikiem, Przekrój, 23 kwietnia 2009.
Gdybym ja chciał redagować
„Oczywiście pojawiają się u nas materiały. które są dla mnie nieciekawe. Ale gdybym ja chciał redagować całą „Gazetę”, to ona miałaby niewielką sprzedaż i podobne wpływy z reklam” – stwierdza Adam Michnik.
Źródło: Adam Michnik, w: Piekło nas wyzwoli, Piotr Najsztub rozmawia z Adamem Michnikiem, Przekrój, 23 kwietnia 2009.
Stabloidyzowana lustracja
„Dla mnie ta dzisiejsza stabloidyzowana lustracja wygląda jak karykatura działalności okupacyjnego państwa podziemnego polegającej na piętnowaniu Polaków, którzy kolaborowali…” – stwierdza Adam Michnik.
Źródło: Piotr Najsztub, w: Piekło nas wyzwoli, Piotr Najsztub rozmawia z Adamem Michnikiem, Przekrój, 23 kwietnia 2009.
Lepszy papierowy list
„W dzisiejszych czasach większość ustawodawców posiada e-maile, więc możecie spróbować nawiązać z nimi kontakt w ten sposób. Jednak to samo robią każdego dnia tysiące ludzi, więc wasza wiadomość może z łatwością zgubić się w natłoku innych” – stwierdza Jon Hall. „Papierowy list, wydrukowany i podpisany odręcznie ma większe szanse zwrócenia na siebie uwagi niż e-mail, tym bardziej, jeśli wyślecie go pocztą kurierską, priorytetem lub pocztą poleconą”.
Źródło: Jon Hall, Wyraź swoją opinię, Linux Magazine, luty 2009.
Po kształcie uszu
"Barwa głosu, kształt nosa, a nawet uszu mogą mieć wpływ na decyzje wyborcze obywateli, których niewiele obchodzi program polityczny. Politycy doskonale o tym wiedzą" – mówi Zbigniew Nęcki, psycholog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Źródło: Katarzyna Zuchowicz, Politycy chcą być piękni, Rzeczpospolita, 23 kwietnia 2011.
Jedna wielka izba pamięci
"Czy Polska to jedna wielka izba pamięci? Czy jesteśmy krajem pomników i tablic, pseudopatriotycznych spędów, napuszonej i kosztownej narodowej celebry, przecinania wstęg, pompatycznych wystąpień, tasiemcowych nabożeństw, na których godzinami przesiadują dygnitarze cywilni i mundurowi? Czy upamiętnianie niezasłużonych krzywd i gloryfikacja krwawiących ran stały się normą polskiego życia publicznego" - pyta Barbara Labuda.
Źródło: Barbara Labuda, Dwa patrotyzmy, Newsweek, 25 kwietnia 2011.
Ślizgają się po powierzchni
"Żyjemy przecież w świecie, w którym kryteria oceny dyktują media. To one promują jedne postawy i zachowania, a inne odrzucają. We współczesnych systemach politycznych istnieją tylko dwa kryteria oceny tego, czy politycy się sprawdzają, czy nie" - pisze Janusz Czapliński, psycholog społeczny z Uniwersytetu Warszawskiego. Jest to porządek merytokratyczny i porządek medialny:
"Jednak po drugiej stronie mamy porządek medialny i dziennikarzy, którzy nie wnikają w materię rządzenia i nie szukają odroczonych efektów decyzji politycznych. Media ślizgają się po powierzchni polityki i pokazują to, co wyborcy chcieliby zobaczyć i usłyszeć".
A trzeci porządek, nazwijmy go porządkiem wyborczym? Sprawdzenie glosami wyborców, czy dane partie i ich politycy sprawdzają się, czy nie?
Źródło: Szybko uczymy się populizmu, z Januszem Czaplińskim rozmawia Andrzej Godlewski, Polska, 17 października 2011.
Bez medialnych akolitów
"Kaczyńskiemu brakuje też medialnych akolitów, na których może liczyć Tusk. Posługiwanie się małymi portalami internetowymi umożliwi mu dotarcie do kilkudziesięciu tysięcy wyborców, ale bez zainteresowania głównych mediów nie ma szansy na przekonywanie milionów" - stwierdza Janusz Czapliński, psycholog społeczny z Uniwersytetu Warszawskiego.
Źródło: Szybko uczymy się populizmu, z Januszem Czaplińskim rozmawia Andrzej Godlewski, Polska, 17 października 2011.
Mruganie okiem do wyborców
"Premier zdaje sobie również sprawę z tego, że jego PR-owske sztuczki i mruganie okiem do wyborców na niewiele by się zdały, gdyby zabrał im za dużo z kieszeni" - stwierdza profesor Janusz Czapliński, psycholog społeczny z Uniwersytetu Warszawskiego.
Źródło: Szybko uczymy się populizmu, z Januszem Czaplińskim rozmawia Andrzej Godlewski, Polska, 17 października 2011.
Wsparł obcy kapitał
"Jarosław Kaczyński wsparł ten sposób obcy portugalski kapitał, który jest właścicielem Biedronki, a pognębił naszych rodzimych drobnych sklepikarzy" - pisze Dominika Wielowieyska o wizycie Jarosława Kaczyńskiego w drogim sklepie osiedlowym i jego lekceważącej uwadze o sieci Biedronka, należącej do portugalskiego inwestora. "Tym samym sprzeniewierzył się naszym narodowym interesom".
Źródło: Dominika Wielowieyska, Kaczyński ugodził w nasze narodowe interesy, Gazeta Wyborcza, 23 marca 2011.
drukuj| odsłon: 2093