Publiczna w Internecie
Systematyczny udział w internetowych forach dyskusyjnych pozwala zaliczyć dyskutanta do osób uczestniczących w życiu publicznym. Ocenianie zachowań i wypowiedzi takiej osoby nie narusza jej dóbr osobistych – relacjonuje Dziennik Gazeta Prawna wyrok sądu apelacyjnego we Wrocławiu.
Osoba publikująca swoje wypowiedzi na internetowych forach musi liczyć się z tym, że granice dopuszczalnej krytyki w stosunku do niej będą szersze, gdyż jest ona osobą prowadzącą działalność publiczną.
Sędziowie stwierdzili, że osoba, która jest aktywnym użytkownikiem i uczestnikiem wirtualnej przestrzeni, komentatorem bieżących wydarzeń, która wypowiada się na różne tematy, a wśród uczestników forów dyskusyjnych jest postacią znaną i rozpoznawalną, może zostać zaliczona do grona osób publicznych. A wobec takich osób przy ocenie naruszeń dóbr osobistych należy stosować inną miarę aniżeli wobec osób prywatnych. Szersze są wobec nich także granice możliwej krytyki.
Taka bardziej liberalna granica dotyczy także osób, które prowadzą publicystykę w Internecie. Co więcej, każdy uczestnik publicznej dyskusji odbywającej się w Internecie wyraża zgodę na ich ocenę przez uczestników. Czyni to poprzez samo wygłoszenie swych poglądów, zaprezentowanie swego stanowiska.
Przystępując do takiej dyskusji, można bowiem przewidzieć, że część wypowiedzi pozostałych jej uczestników będzie negatywna, niepochlebna czy krytyczna.
Na podstawie: Aktywny użytkownik forum w Internecie to osoba publiczna, Dziennik Gazeta Prawna, 9 września 2010.
15 marca 2011

Wyrok sądu jest zarazem oczywisty i zaskakujący. Oczywisty, bo tak siebie traktują rozsądni uczestnicy dyskusji internetowych, z wyjątkiem pieniaczy i osób nie rozumiejących specyfiki Internetu. Zaskakujący, bo okazuje się, że sądy w końcu zaczynają powoli rozumieć Internet.