headerphoto

Ważniejsze wybory parlamentarne

 

„W sensie politycznym wybory prezydenckie są mniej znaczące, ale ludzie wolą brać w nich udział. Są bowiem bardziej klarowne i czytelne – wyborca widzi konkretnych polityków, którzy ubiegają się o jego poparcie, a nie enigmatyczne listy kandydatów. W oczekiwania wyborców trafia mocna personalizacja rywalizacji, która toczy się w skali całego kraju, bez podziału na odrębne listy w poszczególnych okręgach.

Wybory prezydenckie są bardziej widowiskowe, ale niestety odciągają uwagę od kwestii o pierwszorzędnym znaczeniu politycznym, czyli od wyborów parlamentarnych” – mówi doktor Marek Bankowicz, wcześniej wskazując, że: „Wybory parlamentarne są znacznie bardziej istotne i mają o wiele większy wpływ na to, w jakim kraju będziemy żyli. To rząd z premierem na czele definiuje i prowadzi politykę państwa”.

Bankowicz twierdzi, że z punktu widzenia ustrojowego lepiej byłoby, gdyby wybór prezydenta był pośredni – na przykład gdyby był wybierany przez parlament. „Bezpośrednie i powszechne wybory prezydenta są rzeczą z natury obcą systemowi parlamentarno-gabinetowemu” – podkreśla.

Ta analiza wyborów prezydenckich daje dobry – bo wysnuty z psychiki polskich wyborców – argument za zmianą ordynacji wyborczej do parlamentu na większościową. Gdyby w wyborach parlamentarnych rywalizacja odbywała się pomiędzy konkretnymi kandydatami, a nie abstrakcyjnymi listami partii, wybór stał by się bardziej wyrazisty, przyciągnąłby więcej Polaków.

Stąd tylko krok do dalszego uproszczenia naszego systemu politycznego: zmniejszenia liczby posłów o połowę, likwidacji Senatu, wyboru prezydenta przez Sejm i ograniczenia znacznie biurokracji rozbudowywanej wokół prezydenta stosownie do jego realnych uprawnień wynikających z istniejącego u nas systemu parlamentarno-gabinetowego. Wymaga jednak to zmian w konstytucji i dobrej woli większości dużych partii politycznych...

Źródło: Po co nam prezydent?, z Markiem Mankowiczem rozmawia Wojciech Harpuna, Gazeta Krakowska, 14 października 2005.

Wybory

20 lutego 2012

 

Czy chcesz dodać swój komentarz?