Przemianować Brunona Jasieńskiego
Ulica Brunona Jasieńskiego w Klimontowie to malownicza i krótka uliczka, przy której jest szkoła i kościół. Na jej skrzyżowaniu z ulicą ojca poety – Jakuba Zysmana, znajduje się dom, w którym Jasieński się urodził.
Do przewodniczącego rady gminy w Klimontowie zastępca prezesa IPN Franciszek Gryciuk wysłał pismo w sprawie zmiany nazwy ulicy. Oskarża w nim władze gminy o "gloryfikację polityki Józefa Stalina, zbrodniczej ideologii komunistycznej i jej reprezentantów". Historycy IPN mają za złe Jasińskiemu miedzy innymi przynależność do radzieckiej partii komunistycznej, władze miasteczka oskarżają o "zachętę do podejmowania działań niezgodnych z Konstytucją RP".
"Wywieranie tego rodzaju presji na wójta jest niedopuszczalne" – ocenia profesor Grażyna Borkowska-Arciuch z Instytutu Badań Literackich PAN. Pu publikacjach Gazety Wyborczej, Echa Dnia i audycji TVP Kielce – IPN wycofał się ze swojego żądania zmiany nazwy ulicy. "W pełni zgadzamy się, iż Bruno Jasieński był ważną postacią polskiej kultury, wobec czego uhonorowanie jego imieniem nazwy ulicy jest uzasadnione" – stwierdza w liście do redakcji Gazety Wyborczej. Do przewodniczącego rady gminy w Klimontowie wysłane zostało przez prezesa IPN pismo z przeprosinami.
Pojawia się w związku z tą nieprzyjemną przepychanką dość niewesołe pytanie: jakich kandydatów na patronów ulic pozostawi nasza epoka... i kto będzie żądał ich usunięcia w przyszłości?
Źródła:
- Monika Romanowska, IPN pali Jasieńskiego, Wyborcza.pl, 24 kwietnia 2009.
- D, IPN przyznaje się do błędu - Jasieński OK, Wyborcza.pl, 24 kwietnia 2009.
24 kwietnia 2009
